Dziecko, które zbiera kolejne doświadczenia i chce wiedzieć dosłownie wszystko i to najlepiej od razu, bardzo często zagląda swoim mamom do kuchni, chcąc podpatrzeć, co robią, aby następnie im „pomóc”.
Częściej jednak zamiast pomocy niosą więcej szkód, np. rozsypują mąkę, brudzą się lub niszczą potrawę, jednak większość matek nie patrzy na to w ten sposób. Wiedzą bowiem, że to doskonała okazja do tego, by spędzić więcej czasu z dzieckiem, stworzyć nowe zabawki dla dzieci , zająć je czymś, a jednocześnie samemu móc zrobić coś pożytecznego (wówczas np. mama robi „prawdziwy” obiad, a dziecko – obiad „na niby”, choć o tym nie wie i wydaje mu się, że jego obiad będzie równie pyszny co ten, który przyrządzi jego mama). To doskonała forma zabawy i nauki, by zaznajomić dziecko z potrawami i wyposażeniem kuchennym. Można się wówczas bawić smakami i kolorami. Szczególnie polecane, gdy dziecko jest niejadkiem – w trakcie próbowania rzeczy, które „samo” przyrządzi, prędko przekona się, że wcale „nie taki diabeł straszny”!
Aby w pełni wykorzystać potencjał takiej „zabawy” uruchomiono w żłobku zajęcia o nazwie „rusz głową”. Są to zajęcia bardzo zróżnicowane, w zależności od wieku dzieci, które są w danym dniu w żłobku. Dzieci uczą się samodzielnie wykonywać niektóre czynności np. robią kanapki, wiązać buty itp. Na zajęciach dopasowują różne elementy odzieży do danej pory roku. Uczą się podstawowych pojęć takich jak: za, pod, przed, nad, czy, obok. Dzieci z wielką chęcią biorą w nich czynny udział. Na takich zajęciach przecież nie można się nudzić – maluchy poznają kolory, kształty i smaki…


